O Asseco - dziś największej polskiej spółce z branży teleinformatycznej - zrobiło się głośno we wrześniu zeszłego roku, gdy ogłosiła zamiar kupienia ponad 23 proc. akcji Prokom Sotware należących do Ryszarda Krauze i Prokom Investment. Przyspieszenie transakcji, o której mówiło się już wcześniej, wynikało z zapowiedzi zatrzymania przez prokuraturę Krauzego w związku z tzw. aferą przeciekową, czyli ostrzeżeniem Andrzeja Leppera przed akcją CBA. Dziś, gdy fuzja jest już faktem, Asseco mówi przede wszystkim o dalszych przejęciach. - Finalizujemy rozmowy z ABG. Porozumienie o połączeniu podpiszemy jeszcze w maju, do końca sierpnia walne zgromadzenia powinny zatwierdzić transakcje - mówi Adam Góral, prezes i akcjonariusz Asseco. ABG zajęłoby się projektami IT w obszarze rolnictwa, telekomunikacji i służby zdrowia. Spółka - obecna już w kilkunastu krajach naszego regionu - szuka też jednak możliwości przejęć za granicą. Spółka zależna Asseco SEE, która w trzecim kwartale ma zadebiutować na giełdzie, poszukuje możliwości zakupów na Bliskim Wschodzie i w Grecji, z kolei Asseco Germany (planowany debiut w drugim kwartale 2009 r.) ma rozwijać się w Holandii i Belgii.
Asseco Poland ogłosiło wczoraj swoje wyniki za pierwszy kwartał (a więc przed łączeniem z Prokomem Software). Przychody wzrosły rok do roku o 98 proc. i wyniosły 414,6mln zł, a zysk netto - o 109 proc., do poziomu 51 mln zł.
Źródło: Komputer w Firmie